Już za miesiąc Portugalia i Hiszpania – śladami Wielkich Odkrywców!

mapy 1Pomysł jest taki – tym razem chcę wczuć się w to, co towarzyszyło żeglarzom, którzy w czasach Wielkich Odkryć wyprawiali się w nieznane i wyruszali na poszukiwanie nowych lądów, nieodkrytych ziem, skarbów, innych ludów i cywilizacji. Płynęli niemal bez map, bo często to oni właśnie mieli nakreślić pierwsze z nich. Co czuli, żegnając się z bliskimi, sąsiadami, krewniakami i zostawiając za sobą swój mały, znany i bezpieczny świat, wiedząc że mogą już nigdy do niego nie wrócić? Co sprawiało, że narażając się na trudy i niebezpieczeństwa ryzykownej podróży, a nawet na śmierć, uparcie spoglądali na linię horyzontu chcąc poszerzyć granice znanego ludziom świata?

Krzysztof Kolumb, Vasco da Gama, Ferdynand Magellan… Ich nazwiska pamiętam ze szkoły, czarowały mnie wówczas egzotycznym brzmieniem. Od zawsze też kocham się w starychmapy 2 mapach, lubię je oglądać, bo niesamowicie pobudzają moją wyobraźnię. Nie mam jakiejś wyidealizowanej, romantycznej wizji Wielkich Odkrywców. Wiem, że idące za nimi wojska władców, którym służyli, najczęściej przynosiły tubylcom grabież, zniszczenie, gwałt i śmierć. Cywilizacje ścierały się, przenikały i walczyły o dominację, co wynikało z ówczesnego poziomu świadomości. Jednak w swojej podróży chciałabym odsunąć ten aspekt na plan dalszy i skupić się na algorytmach odwagi, ciekawości i pragnienia poznania tego, co dotąd niepoznane.

Pisząc to słucham utworu „Conquest of Paradise” Vangelisa (wystarczy kliknąć poniżej) i rozmyślam o tym, że by poszerzyć granice swojego świata trzeba mieć marzenie, wyobraźnię i wizję, że coś poza owymi granicami jest. I czuć wewnętrzną potrzebę, by dać się tej wizji poprowadzić i wyruszyć w nieznane… Bo dziś sytuacja ludzi nie jest wcale tak diametralnie inna od tej z czasów Wielkich Odkryć. Wprawdzie na Ziemi nie sposób chyba znaleźć już miejsca, gdzie nie stanęła jeszcze ludzka stopa, a świat stał się globalną wioską, co oznacza, że nie muszę odwiedzić każdego miejsca na planecie, by się czegoś o nim dowiedzieć – mogę na przykład pooglądać „National Geographic”. Lecz przed nami podróże znacznie dalsze i ciekawsze, wróżące nie mniej ekscytujące przygody.  Myślę tu o podróżach kosmicznych, o poszerzaniu naszego ziemskiego świata o perspektywę galaktyczną, a potem międzygalaktyczną, o spotkaniach z innymi istotami z Kosmosu. I o podróżach w głąb siebie, o poszerzaniu granic świadomości, o wyprawach transpersonalnych aż po osiągnięcie uniwersalnej świadomości kosmicznej. O wyprawach poza ciało… Będziemy kreślić zarówno mapy pełne nowo odkrytych planet, jak i mapy naszej świadomości, mapy człowieka nowego etapu cywilizacji – niektóre szkice do owych map zaczęłam już opisywać na tej stronie. Do tego będą nam potrzebne właśnie algorytmy Wielkich Odkrywców.

Karawela Kolumba

Na razie przygotowuję się do wyprawy w sposób dość nietypowy. Praktycznie nic nie wiem o Portugalii, ale chwilowo niczego na jej temat nie czytam ani nie oglądam. Korzystając z tego, że nie przysłaniają mi jej stereotypowe hasła z przewodników i nabyta wiedza encyklopedyczna, badam sprawę wewnętrznymi zmysłami, na odległość i mam z tego niezłą frajdę. Jestem otwarta na coś niespodziewanego, na zadziwienie, niespodzianki. Wiem, że mapa to nie terytorium, na oglądanie map jeszcze przyjdzie czas… CDN…

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Witryna