Jestem Istotą Wielowymiarową, Iskrą Stwórcy-Wszystkiego-Co-Jest, Świadomością Kosmiczną, w tej linii czasu skupioną na doświadczaniu ścieżki ziemskiej i inkarnacji w ciele człowieka – kobiety, choć wiem, że moja jaźń może przejawiać się w wielu wymiarach równocześnie i tworzyć wcielenia równoległe. Doświadczam życia, wybierając z przeznaczonej tu dla mnie puli bloków zdarzeniowych, kolekcjonując i przerabiając określone treści. Z jednej strony cieszę się statusem dziecka Matki Ziemi – pięknej, żywej, czującej Istoty; z drugiej mierzę się ze specyficznymi wyzwaniami jakie stawia ewolucja świadomości na tej przedziwnej psychoplanecie. Wykształciłam dość bogatą i wszechstronną osobowość, która jest tu pomocnym narzędziem, choć rozwój wyłącznie osobisty przestał być dla mnie aż tak ważny. Jak każdy, w Trójwymiarze pełnię różne role i działam – pozostaję w relacjach, pracuję, doświadczam w gąszczu materialnych form przejawów swojego umysłu i poziomu swojej Świadomości, a także świadomości zbiorowej. I nie jest mi to obojętne, lecz nie zapominam, że owe formy to po prostu mój plac treningowy, plac zabaw Świadomości – nie przywiązuję więc też do nich śmiertelnej wagi. Najważniejsze jest to, co w wyniku owych działań zostanie wyekstrahowane jako esencja i zdeponowane w jej zasobach.

To co mam w sobie – wibracja żywego światła, esencja Pierwszego Źródła – istniało zanim pojawił się Wszechświat, zanim wpisano weń czasoprzestrzeń i rzucono na nią linie czasu. Jestem nieskończona. Byłam zanim powstały krainy zapomnienia i oddzielenia, cierpienia i braku – takie jak ta planeta. Usidlona w więzieniu materialnego wymiaru długo spałam lub błąkałam się tu zrozpaczona i niepewna. Przeczucia, przebłyski pamięci nie pozwalały mi przestać szukać. W końcu przebudziłam się i przeżywam silny proces odzyskiwania pamięci o tym kim jestem, dlaczego tutaj i po co to wszystko. Z każdą chwilą, w której pielęgnuję swoje wewnętrzne życie i wnikam jeszcze głębiej w siebie, z mgły zapomnienia wyłaniają się kolejne części układanki odsłaniające coraz bardziej pełny obraz całości. Zrozumienie rodzi akceptację, z tą zaś przychodzi spokój. Osiąganie harmonii na różnych poziomach istnienia staje się dotykalne, możliwe.

W życiu lubię głęboką ciszę, samotność wewnętrznych doświadczeń, pełnię JA, ale też bycie z kimś i to co wspólne, co można dzielić z drugą Istotą, to co należy do MY. Bawi mnie łączenie przeciwieństw i budowanie mostów między tym, czego pozornie połączyć się nie da. Cieszy mnie harmonizowanie dysonansów oraz wplatanie nieoczywistych interwałów, mogących uchodzić za niepokojące i pobudzających alikwot między inne dźwięki tak, by razem tworzyły nową harmonijną jakość.

Jestem jedną z Was, Surferzy Głębi. Wiem że jest nas tu wielu – poruszamy się w obecnej wersji matriksa, pośród całej reszty jego mieszkańców, na pozór nie do odróżnienia. Jesteśmy Łowcami Znaczeń, Tkaczami Treści, Tropicielami Sensu, Zaklinaczami Algorytmów i Pogromcami Fraktali. Nie godzimy się na bylejakość trójwymiarowej, materialnej rzeczywistości jaką się nam tu serwuje jako jedyną dostępną opcję. Zadajemy niewygodne pytania i niestrudzenie poszukujemy odpowiedzi przemierzając miliardy pociągających nas ścieżek. Wiemy, że jedyną stałą we Wszechświecie jest zmiana, a rozwój to zwyczajnie stawanie się bardziej sobą – uwalnianie się od nie służących nam już programów i blokad, które narzuciły nam  społeczeństwo, kultura i systemy. Przezwyciężyliśmy strach przed byciem sobą i przejawianiem się w całej naszej istocie. Wiemy kim jesteśmy i śmiało, spokojnie wypowiadamy prawdę naszych serc. Jesteśmy twórcami i wyrażamy potrzebę kreacji w miriadach form, wplatając w nie głębię znaczeń i skarby naszych Świadomości.

Czuję wielką radość i ożywienie, gdy na swojej drodze spotykam Istoty, które podobnie jak ja lubią zagłębiać się pod podszewkę rzeczywistości i nurkować w przepastnych Falach Świadomości. Odpoczywamy w swoim towarzystwie, inspirujemy się, dzielimy doświadczeniami i wspieramy w rozwoju. Kosmici wszystkich wszechświatów łączmy się! A to odrobina mojego świata…