„Alicja roześmiała się. – Nie ma sensu próbować – powiedziała – nikt nie może uwierzyć w rzeczy niemożliwe.
– Wydaje mi się, że niewiele masz wprawy – powiedziała Królowa. – Gdy byłam w twoim wieku, wprawiałam się co dnia przez pół godziny. Ach, czasem udawało mi się uwierzyć w sześć niemożliwych rzeczy już przed śniadaniem.” (L. Carroll „Alicja w krainie czarów”)

Książka Carrolla, opublikowana w 1865 r., nie jest ot taką sobie bajeczką dla dzieci. Moim zdaniem opowiada o rozszerzaniu granic postrzegania i wychodzeniu za pomocą wyobraźni w stronę co najmniej 4-gęstościowego świata, w którym o wiele bardziej płynne formy ulegają błyskawicznej przemianie na skutek oddziaływania myśli. Światem tym rządzą inne prawa niż tutaj, a to co „normalne” w sensie, do jakiego przywykliśmy, traci swą oczywistość. Obserwacje bohaterów zaskakują trafnością, kwestionując nasz zwyczajowy ogląd rzeczywistości; podważają go i stawiają w dość absurdalnym świetle, rozsadzając dotychczasowy sposób myślenia. Jeśli zawędrujemy świadomością na drugą stronę lustra, to właśnie nasz zaledwie trójwymiarowy, materialny świat może wydać się pełnym absurdów nierzeczywistym snem. Bo punkt widzenia zależy od punktu patrzenia…

Codziennie więc wprawiam się w uwierzeniu w jakieś niemożliwe rzeczy przed śniadaniem i po kolacji. Dziś uwierzyłam w dwie 🙂 Ćwiczę też „inne” postrzeganie i staram się rozpuszczać granice między niemożliwym a możliwym w każdy dostępny mi sposób. Granice te istnieją tylko w moim umyśle.

A oto jeszcze jedna ciekawa rozmowa, tym razem konwersują Alicja i Humpty Dumpty:

„– Nie poznałbym cię, nawet gdybyśmy rzeczywiście mieli się jeszcze kiedyś zobaczyć – odparł niechętnie Humpty Dumpty podając jej do uściśnięcia jeden palec. – Jesteś tak bardzo podobna do innych ludzi.
– Ludzi rozpoznaje się zwykle po rysach twarzy – powiedziała Alicja w zamyśleniu.
– Właśnie na to się uskarżam – powiedział Humpty Dumpty. – Masz taką samą twarz jak wszyscy pozostali… dwoje oczu, o tu… (kciukiem w powietrzu określił ich miejsce) nos pośrodku, a pod nim usta. Zawsze się to powtarza. Ale gdybyś, na przykład, miała dwoje oczu po jednej stronie nosa… albo usta tam w górze… mogłoby to być w pewien sposób pomocne.
– Nie wyglądałabym ładnie – zaprotestowała Alicja. Lecz Humpty Dumpty przymknął tylko oczy i powiedział: – Nie mów tak, póki nie spróbujesz.

Cha cha cha! A to dobre! Czuję, że kiedy ludzie wykroczą poza granice ziemskiego świata i poznają mieszkańców innych obszarów Wszechświata, ich schematy piękna, brzydoty, tego co dziwne i nie, legną w gruzach! I wtedy dopiero zrobi się ciekawie…

Move your imagination, guys! There’s so much more to grasp and see! „Ale to się w pale nie mieści!” powiedział jeden kolega, przypatrując mi się podejrzliwie. Jedna jest tylko na to odpowiedź: „Kwestia pojemności pały!” Albo wyobraźni. I tego, gdzie postawisz sobie granice 😉

kapelusznik    impossible 8

impossible 6     niemożliwe 4

impossible 7

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *